Skończyła się lekcja, wszyscy wyszli na korytarz. Idąc korytarzem szukałam Emily, ktoś popchnął mnie na szafki i objął mnie w tali. Był to Jason
-Cześć piękna. - dał mi buziaka w usta.
-co ty robisz? - odepchnęłam go.
-wczoraj nie narzekałaś jak cię pocałowałem - uniósł brew
-byłam pijana- wywróciłam oczami i odeszłam odpychając go lekko.
Wtedy poczułam jak łapie mnie za rękę i mocniej przyciska do szafki. Znów wpija się w moje wargi.
-Nie zapominaj o tym co mi zrobiłes,okej? - odepchnełam go z całej siły i uciekłam w strone sali gdzie miałam mieć następną lekcje.
Zadzwonił dzwonek, i wszyscy weszliśmy do sali. Była dopiero 2 lekcja a mi się nie chciało już siedzieć w szkole, co się ze mną dzieje?! Wybiła 9:35 i zadzwonił dzwonek na przerwe, a że nie chciałam już siedzieć w szkole wyszłam z niej, i poszłam sobie do lasu. Nie mówiłam wam, ale strasznie lubiłam tam siedzieć. Gdy już tam byłam usiadłam sobie na jakimś pniu,zaczełam bawić się włosami i myślec o wszystkim co się wydarzyło w ostatnim czasie. Nagle usłyszałam jakieś strzały, i śmiech jakiejś dziewczyny. Przestraszyłam się, ale oczywiście że ciekawość mnie zżerała kto to, zaczełam szukać jej. Aż wreszcie ją zauważyłam, więc szybko schowałam się za jakieś krzaki tak aby nie było mnie widać. To była Monica, ona?! ale nie była tam sama, był z nią jakiś chłopak cały okapturzony. Zaczełam się bliżej przyglądać, i oczywiście jak to ja łamaga, wywaliłam się. Odrazu się na mnie spojrzeli.
-Kogo ja tu widze- zaśmiała się Monica.
-Co ty tu robisz Caitlin? -to był Jason
On?! czyli co? zabijał ludzi? no najwyraźniej. Nawet nie odpowiadałam, byłam w szoku.
-Czemu nie odpowiadasz kochanie? jednak się mnie boisz - zaczeła się śmiać.
-Boje? ciebie? nie sądze. - uśmiechnełam się chamsko i wstałam.
Monica zaczeła nakładać na mnie pięści, i wbiła mi pistolet w brzuch, Wtedy wywaliłam się i wszystko mi się rozmazywało. Zaczeła mnie jeszcze kopać do tego, że czułam jak trace przytomność. Jason podbiegł do mnie.
-Caitlin, nic ci nie jest? - mówił przestraszony.
-Po co to zrobiłaś, popierdolona jesteś? - zaczął się drzeć na Monice
I wtedy straciłam przytomność, jak się obudziłam słyszałam tylko kłótnie Monicy i Jasona.
-A jak jej coś się stało? -mówił przerażony Jason
-Co miało się stać? niech się nauczy suka że ze mną się nie zadziera- wtedy Jason ją uderzył
-Nie jest suką, spierdalaj stąd. - zaczął na nią krzyczeć.
-Dobra, ale nie proś mnie więcej żebym pomogła ci kogoś ściągnąć, żebyś potem mógł go zabić- popchneła go i odeszła.
-SUKA! -krzyknął.
Próbowałam usiąść, ale nie miałam siły.
-Czekaj czekaj, pomogę ci- powiedział, i zaraz złapał mnie za talię i posadził na jakims pniu.
-Powiesz mi o co tu chodzi? -zmarszczyłam czoło.
-nie rozumiem- podniósł brew.
-Nie udawaj głupiego, wiesz o co mi chodzi- popchnełam go lekko.
-Ehh, musisz wszystko wiedziec? - wywrócił oczami.
-Tak muszę, słucham?jesteś w jakimś gangu czy coś? - mówiąc przerzuciłam włosy na drugą strone.
-Nie, nie jestem. Moi kumple są, a że oni nie mogli dziś spełnić swojego zadania więc poprosili mnie żebym tego człowieka zabił. Oni wiedzą że zrobię to zadanie dobrze,ponieważ kiedyś do tego gangu należałem, ale odeszłem. To tyle, coś jeszcze?- wywrócił ponownie oczami.
-A wiesz przynajmniej za co go zabiłeś?
-Nie, jakoś mnie to nie interesuje- wzruszył ramionami.
-Słucham?! a może ten człowiek nic nie zrobił? co wtedy?
-Na pewno coś zrobił, oni bez powodu nie chcieli go zabić- oznajmił zbliżając się do mnie.
-Jesteś obrzydliwy -popchnełam go i odeszłam.
Wtedy złapał mnie mocno za rękę i przyciągnął do siebie.
-A gdyby Zayn zabijał ludzi? co byś zrobiła- zapytał łapiąc mnie za talię
-On nigdy by czegoś takiego nie zrobił! - zaczełam krzyczeć
-Jesteś tego pewna? nie powinnas.. - mówił jakoś wolno.
-Jak to nie powinnam? o co chodzi- zdziwiłam się, mówił jakby cos ukrywał
-Nie wiesz?Zayn razem ze mną należył do gangu, stąd się znamy-oznajmił
-Czyli on mnie cały czas okłamywał? - miałam już łzy w oczach.
-Na to wygląda.
Człowiek którego kochałam mnie okłamywał przez ten cały czas, ugh. Głupio mi to mówic ale Zayn był dupkiem! Jak mogłam tak we wszystko mu wierzyć.
-Ale to nie wszystko skarbie, zdradzał cię również. Nawet z Monica, i to jakiś tydzień temu.
-Słucham?! zdradzał? a ja głupia myślałam że jestem jedyną z którą "to" robił ugh.
Jak on mógł mnie zdradzać, nienawidzę go. Dobrze że zginął, dupek.
-Jason, odwieziesz mnie?- spytałam siedząc na pniu
-Jasne kochanie, chodź- puścił do mnie oczko.
Wstałam i poszłam z nim do samochodu. Gdy do już do niego doszliśmy, Jason się zatrzymał i objął mnie w tali.
-Jesteś dla mnie wszystkim, wiem jestem głupi, krótko się z nami a ja wyskakuje z takim tekstem, ale cię Kocham. Nie zrozumiesz mnie.
Jason był smutny mówiąc to, ale miał racje nie rozumiem go, tyle się znamy a on już mnie kocha? to dziwne. Ale nie ukrywam podoba mi się, teraz jak wiem jaki był Zayn, gdzieś mam to że przez Jasona nie żyje, to nawet lepiej. Tak jestem głupia.
Wtulając się w Jasona, czułam jak jego klata podnosi się w dół i góre a jego serce coraz szybciej bije.
-Jedziemy? - uśmiechnełam się.
-Tak- odwzajemnił uśmiech
Jechaliśmy z 10 min. Jak byliśmy pod moim domem, Jason zatrzymał sie, okrązył szybko samochód i otworzył przedemną drzwi.
-A więc do zobaczenia jutro w szkole.-dał mi buziaka w policzek
-Cześć. -uśmiechnełam się i poszłam do domu.
Nikogo nie było, rodzice byli w pracy. To dobrze, mam czas na pobycie samej. Poszłam zrobić sobie coś do jedzenia, bo przecież nic nie jadłam. Zrobiłam sobię naleśniki, które najbardziej lubię. Czyli z żelkami w środku i polewą czekoladową na zewnątrz. Tak dziwna jestem haha. Wogóle to musze pojechać po nowy telefon, bo przecież tamten rozwaliłam. Więc pojechałam zaraz do galeri. Za 20 minut już tam byłam, kupiłam sobie Iphone 4. Odrazu wyszłam, i wróciłam do domu. Byłam jakaś zmęczona, nie wiem po czym. Zjadłam te naleśniki,i położyłam się spać. W połowie snu, obudził mnie jakiś dźwięk. Obudziłam się i zobaczyłam kamień na podłodze i rozbitą szybę. Na kamieniu była karteczka z napisem "Uważaj na siebie, ciesz się chwilą bo niedługo będziesz moją własnością suko". O co chodzi? kto to napisał?!
__________
Podobał wam się rozdział? Zostaw po sobie komentarz z opinią na temat rozdziału, bo dobrze by było wiedzieć czy podoba wam się, czy nie :)
+Chcesz być informowany o nowych rozdziałach? napisz w komentarz swoja nazwe na tt,a automatycznie zostaniesz informowany na bieżąco na twitterze!